Octan medroksyprogesteronu i terapia estrogenowa

Jedną z korzyści wymienianych przez kobiety stosujące MPA jako środek antykon­cepcyjny jest złagodzenie objawów ZNPM, chociaż podobnie jak progestageny MPA może od czasu do czasu sam wywoływać takie objawy. W ostatnich badaniach zajmowano się noretysteronem i MPA, które podawano doustnie w dawce 15 mg dziennie przez 21 dni; oba leki wpływały korzystnie na objawy ZNPM w porównaniu z placebo. Z pewnością konieczne są dalsze badania na ten temat.

Terapia estrogenowa

Studd i Magos wykazali skuteczność implantów estrogenowych w znoszeniu owulacji. Przeprowadzili oni badanie 68 kobiet metodą podwójnie ślepej próby, stosując implanty estradiolu łącznie z wstawkami doustnego noretysteronu. Wystąpiła znacząca poprawa w zakresie 6 objawów obejmujących koncentracje, zmiany nastroju, zatrzymy­wanie płynów i bolesność gruczołów sutkowych. Wielu ginekologów zaleca stosowanie plastrów estrogenowych, aby znieść owulację u kobiet z ZNPM zbliżających się do menopauzy. Badania u kobiet w wieku 30-45 lat wykazały, że plastry są bardziej skuteczne niż placebo w znoszeniu większości objawów ZNPM. Chociaż z początku konieczna może być duża dawka, np. 2 plastry 100-mikrogramowe 2 x w tygodniu plus progestagen w sposób cykliczny, po kilku tygodniach dawkę tę można prawdopodobnie obniżyć. Wiele kobiet przed menopauzą może doświadczać zaostrzenia objawów ZNPM, zatem leczenie to może być użyteczne. W przyszłości możliwe będzie łączenie dopochwowego krążka z prostagenem z plastrami estradiolowymi, aby uzyskać zarówno bezpieczny efekt antykoncepcyjny, jak i ulgę w ZNPM. Terapię estrogenową ocenia się obecnie bardzo pozytywnie, jeśli chodzi o ochronę kości i prewencję chorób serca, nie należy jej jednak uważać za panaceum. Plastry estrogenowe mogą powodować podrażnienie skóry i odklejać się. Progestageny mogą zaostrzać objawy ZNPM. Nadal jest wiele znaków zapytania, co do związku długoterminowego stosowania estrogenów z rakiem sutka. Ponieważ dawki hormonów stosowane przy leczeniu ZNPM są raczej wysokie, lekarz rodzinny powinien skonsultować się z zainteresowanym tą problematyką miejscowym ginekologiem, zanim podejmie się takiego leczenia.

Gail ma 44 lata i przez całe życie cierpi na ZNPM. Jest samotną matką dwojga dzieci, z których młodsze, 10-letnie jest głuche; pracuje na pełnym etacie w księgarni. ZNPM u tej pacjentki wydawał się pogarszać po każdej ciąży. Głównym problemem było uczucie pełności i zatrzymywanie płynów, znaczna drażliwość i częste, ciężkie, trwające przez kilka dni migreny. Czuła, że w okresie przedmiesiączkowym źle traktuje swoje dzieci. ZNPM zwykle czynił ją niezdolną do pracy przez tydzień w każdym miesiącu, co stwarzało trudności tak w pracy, jak i w domu. Próbowała wszystkich sposobów samopomocy, w tym jogi i technik relaksacyjnych i większości środków dostępnych w aptece, m. in. pirydoksyny. To w jakiś sposób pomagało, ale z drażliwością i migrenami wciąż trudno było jej sobie poradzić. Przed 5 laty ZNPM stał się nie do zniesienia i zdecydowała się szukać pomocy medycznej. Jej dzienniczek pokazywał, że niezależnie od tego, iż prowadziła stresujące życie, z pewnością cierpiała na ZNPM. Już wcześniej zmniejszyła ilość kofeiny i z powodu migren zwracała uwagę na spożywane pokarmy. Po rozmowie zgodziła się spróbować pesarium z progesteronem.

Początkowo progesteron zdawał się wpływać korzystnie na migrenę, ale nie na inne objawy, a po 9 miesiącach migreny zaczęły się znowu pojawiać i zaczęliśmy podawać jej danazol (uprzedzając o objawach ubocznych). Brała 200 mg danazolu dziennie przez ponad rok, co przyniosło jej ulgę zarówno jeśli chodzi o migreny, jak i o drażliwość. Nawet uczucie pełności zmniejszyło się do poziomu możliwego do zniesienia. Jednak 18 miesięcy temu objawy stopniowo zaczęły pojawiać się na nowo i po konsultacji z rozumiejącą problem lekarką ginekologiem zmieniliśmy jej leczenie na plastry estrogenowe (100 mikrogramów 2 x w tygodniu) i pesaria z progesteronem (200 mg 2 x dziennie przez 12 z 28 dni), aby zapewnić właściwą równowagę hormonalną.

Z początku wystąpiła znaczna bolesność gruczołów sutkowych, ale wkrótce to ustąpiło i pacjentka obecnie studiuje, pracuje i zajmuje się dziećmi. Mówi, że czuje się całkowicie inną kobietą, znacznie bardziej energiczną.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.