Zespół cewkowy

Prowadząc badania nad rolą sulfonamidów w leczeniu zakażenia dróg moczowych lekarze z Nowej Zelandii dokonali klasycznej obserwacji; Gallagher i wsp. Prowadzili oni prospektywne badania wszystkich dorosłych pacjentów zgłaszających się do lekarza rodzinnego z objawami związanymi z dolnym odcinkiem układu moczowego. Za pomocą kryterium Kassa (105 drobnoustrojów w mililitrze) wykryli, że tylko połowa tych pacjentów cierpi na klasyczne zakażenie dróg moczowych, podczas gdy druga połowa ma <105 drobnoustrojów w mililitrze moczu albo mocz jałowy. Nazwali to „zespołem cewkowym” zakładając, że stan ten związany jest z zajęciem cewki moczowej i występuje przeważnie u kobiet.

W ostatnim dziesięcioleciu badania dotyczące zespołu cewkowego prowadzono przede wszystkim w klinikach specjalistycznych, urologicznych oraz uniwersyteckich i w laboratoriach dysponujących znikomą liczbą informacji klinicznych. To przeniesienie badań „ze społeczeństwa” do laboratorium, odpowiadające ogólnym tendencjom, jest zauważalne również w wypadku badań nad zespołem cewkowym. Przy badaniach tych użyto technik mikrobiologicznych niedostępnych na poziomie podstawowej opieki zdrowotnej. Bakterie mikroaerofilne i wybredne były kolejno podejrzewane, a następnie wykluczane jako przyczyna. Istnieje zgoda, że w klinikach urologicznych i uniwersytec­kich przyczyną zespołu cewkowego jest Chlamydia. Trudniej jest określić przyczyny zespołu w praktyce lekarza rodzinnego. Szczegółowe badania mikrobiologiczne zgłasza­jących się do lekarzy rodzinnych pacjentów z zespołem cewkowym nie wykazały Chla­mydia. Przypadki, w których stwierdzono Chlamydia, można raczej zakwalifikować jako chlamydiowe zapalenie szyjki macicy, zapalenie cewki moczowej, zapalenie pochwy, a nie zespół cewkowy.

Wykazano, że zespół cewkowy jest krótką, samoistnie ustępującą chorobą, przy której dyzuria występuje rzadziej niż w przypadku zwykłego zakażenia dróg moczowych. Kobiety z zespołem cewkowym zgłaszają się do lekarza częściej niż te z zakażeniem dróg moczowych. Cierpią zazwyczaj na lęki, mają kłopoty w kontaktach międzyludzkich, i czują się ogólnie mniej zdrowe niż te, które chorują na zakażenie dróg moczowych czy pacjentki z grupy kontrolnej. Zespół cewkowy ma więcej wspólnego z zespołem nadwrażliwości jelita grubego niż z zakażeniem dróg moczowych. Rzeczywiście oba stany często występują u pacjenta jednocześnie i może to nastręczać problemy. Proponuje się, żeby rozpatrywać to jako zespół pobudliwej cewki, uwzględniając psychosomatyczny aspekt stanu. Często zdarza się, że pacjenci dostają serie antybiotyków i od czasu do czasu zleca się badanie moczu ze środkowego strumienia. Rzadko zdarza się, by zespół cewkowy został prawidłowo zdiagnozowany przez lekarza rodzinnego, co oznacza, że lekarze nie mają właściwego podejścia czy planu rozpoznawania tej choroby. Nie jest to łatwe dla chorych, jako że zazwyczaj dowiadują się przez telefon, że „wyniki są w normie, nie ma powodu do zmartwień”.

Najgorszą dla pacjentki z zespołem cewkowym rzeczą jest odesłanie jej na badania inwazyjne. W przeszłości te pacjentki poddawano zabiegom, takim jak uretrotomia, rozszerzanie cewki moczowej i wstrzykiwanie steroidów do cewki moczowej. Zespół cewkowy opisywano jako objawy związane z dolnym odcinkiem układu moczowego, występujące u kobiet lękliwych z innymi problemami psychosomatycznymi. Niedawne badania wykazały, że to nieprawda. Jest to raczej stan, którym można z powodzeniem zajmować się na poziomie lekarza rodzinnego.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.