Postępowanie

Jak w przypadku wielu innych zagadnień socjologicznych czy medycznych, im wcześniej wykryje się problem, tym wcześniej można zainicjować pomoc i tym większa jest szansa na poprawę.

Wiele uwagi zwraca się na wzajemne oddziaływanie pomiędzy pacjentkami z proble­mem alkoholowym a ich lekarzami. Zagadnienie nadużywania alkoholu ma w sobie aspekt moralny. Istnieje założenie, wątpliwe zresztą, że kobiety jako pacjentki będą lepiej traktowane przez kobietę lekarza niż byłyby traktowane przez mężczyznę. W rzeczywistości jest często odmiennie, być może częściowo dlatego, że lekarki w dużej mierze są kształcone przez mężczyzn. Co więcej, niezależnie od grupy zawodowej i płci osoba z problemami wynikającymi z picia alkoholu często jest traktowana jako nie warta większego zainteresowania. Uważa się, że problemy związane z alkoholem wynikają z winy pacjenta, a leczenie stosuje się niechętnie. Kobiety lekarki często traktują pacjentki nadużywające alkoholu za jednostki przynoszące wstyd przedstawicielkom płci żeńskiej. Komentarze typu „u kobiety to zawsze gorzej” nierzadko słyszy się zarówno z ust samych pacjentek, jak i profesjonalistów. Często trudno jest zaakceptować fakt, że własne uprzedzenia czy wzorce zachowania profesjonalistów mogą wpływać na przebieg leczenia. Kobiety mające problemy związane z piciem alkoholu nie wymagają oceny czy krytyki. One same potrafią lepiej niż ktokolwiek inny poddać się osądowi czy nawymyślać sobie z tego powodu.

W układzie terapeutycznym bardzo ważne jest od samego początku nawiązanie współpracy z pacjentką i zachęcenie jej do przyjęcia odpowiedzialności za własne, przyszłe leczenie. Kobiety ogólnie, a kobiety nadużywające alkoholu w szczególności, bardzo często czują się winne, gdy poświęcają czas na własne potrzeby. Należy im pokazać, jak istotnie ważne jest, aby ich potrzeby były spełniane w sposób bardziej zdrowy, bardziej konstruktywny i bezpieczniejszy niż picie alkoholu. Poczucie braku znajomości rzeczy, pewności oraz siły czyni rozpoczęcie poszukiwań profesjonalnej pomocy niezwy­kle trudnym i dlatego z powodu wstydu przed ujawnieniem problemu niektóre kobiety przechodzą przez dramat odstawienia alkoholu bez niczyjej pomocy. A oto wyciąg z listu pisanego do koleżanki:

„Nie mogę umieścić mojego adresu, gdyż czuję, że mój cierpliwy mąż dość się już nacierpiał.Sięgnęłam dna, moja praca była w opłakanym stanie, moje zdrowie, myśl o samobójstwie nie przestawała mnie opuszczać. Miałam do wyboru dwa rozwiązania, samobójstwo albo powstać i stanąć twarzą w twarz z rzeczywistością … Jednej niedzielnej nocy stwierdziłam, że skończyły się moje sekretne zapasy. Byłam jak otępiałe zwierzę. Mój rozumiejący mąż poszedł do sklepu i kupił mi whisky. To była najlepsza rzecz, jaka się mogła wydarzyć. Właściciel sklepu zauważył:,,Dzisiaj ciebie przysłała.” Nie przypuszczałam, że wiedział. Mąż opowiedział mi o tym zaraz po powrocie do domu, a ja widziałam ogromny ból na jego twarzy. Poczułam złość, rozpacz, a nade wszystko wstyd. Ślubowałam sobie, że skończę z tym. Trzęsło mną, miałam nudności i odczucia tak dziwne, że nie jestem w stanie ich opisać, śniłam koszmarne sny, odczuwałam przerażenie, przechodziłam najgorsze katusze. Czasami myślałam, że to już śmierć, kiedy przemierzałam pokój noc po nocy. Ani razu nie poprosiłam o pomoc, zbyt się wstydząc zwrócić do lekarza czy Anonimowych Alkoholików.”

Większość wczesnych prac badawczych na temat leczenia alkoholizmu odnosiła się do pacjentów w wyspecjalizowanych jednostkach leczniczych. Wynikała z tego powszechnego opinia, że wszyscy ludzie, którzy mają problemy alkoholowe, muszą być przyjęci do szpitala i przyjmować duże dawki leków, które pomogą im przejść przez fazę odstawienia alkoholu. Powyższy fragment listu przemawia przeciwko wielu szeroko rozpowszechnio­ny poglądom na temat nadużywania alkoholu. W tym również przeciwko przekonaniu, że ludzie z problemami alkoholowymi wymagają hospitalizacji i uważnego monitorowania przez wykwalifikowany personel, aby mogli przeżyć odstawienie alkoholu. Oczywiście istnieją sytuacje, kiedy jest to niezbędne, np. gdy istnieje fizyczny komponent choroby alkoholowej. Jednakże jest oczywiste, że wielu ludzi przeszło pomyślnie okres odstawia­nia alkoholu bez żadnej medycznej interwencji. Natomiast smutny jest fakt, że przechodzą tak ten okres nie tylko ludzie, którzy chodzą do wybranych przez siebie specjalistów, ale również ludzie, którzy chodzą do swoich lekarzy rodzinnych.

Jak wynika z badań przeprowadzanych zarówno w Wielkiej Brytanii, jak i w innych krajach, kobiety mniej chętnie udają się po poradę do specjalistycznych poradni antyalko­holowych, lecz raczej szukają innych źródeł pomocy, takich jak poradnie małżeńskie, kobiece grupy wsparcia oraz lekarze rodzinni. Istnieje pewne ryzyko, że personel takich poradni może nie być w stanie lub może nie chcieć rozpoznać problemu alkoholowego kobiety. Może to wynikać z braku odpowiedniego przeszkolenia. Wielu lekarzy przyznaje również, że nie są przygotowani i nie czują się wystarczająco pewnie, aby pomagać ludziom w problemach wynikających z nadużywania alkoholu. Ponieważ nie wiedzą, jak podejść do takich pacjentów, więc w rezultacie unikają zagadnienia. Innym stwierdzeniem, które często pada z ust profesjonalistów, jest: „To i tak nie ma sensu, ona rzuci picie tylko wtedy, kiedy sama będzie tego chciała”. I jest to w pewnym stopniu prawda. Jednakże można pomóc ludziom w podjęciu decyzji poprzez unaocznienie im, jak dalece problem jest zaawansowany i w jakim stopniu alkohol zdominował ich dotychczasowe zainteresowania. Niezwykle istotne jest również, aby w momencie gdy pacjenci zaczną szukać pomocy, lekarze mieli odpowiednie informacje.

Jeżeli pacjentka nie jest pewna, czy alkohol jest przyczyną problemów w jej życiu, lekarz może jej doradzić, aby zapisała ilość spożywanego alkoholu przez następne 2 tygodnie lub do czasu następnej wizyty. Należy podkreślić, że musi to robić w sposób uczciwy. Upewnienie pacjentki, że nie musi tego nikomu pokazywać, może pomóc w jak najbardziej szczerym zrobieniu „pamiętnika”. Nie jest to rodzaj pracy domowej, którą musi przynieść do sprawdzenia „nauczycielowi”, ale forma samooceny służąca rozpozna­niu ewentualnych problemów. Podczas następnej wizyty problemy te mogą zostać wspól­nie omówione.

Lekarz może chcieć na tym etapie ocenić szkody fizyczne, jakie uczynił alkohol w organizmie, częściowo dlatego że takie informacje powinny być uzyskane, a częściowo również dlatego że lekarze zwykle czują się wygodnie w tej roli, a pacjenci szybko stają się świadomi odczuć lekarzy. Chociaż stosuje się badania krwi jako pomoc w rozpoznawaniu problemów wywołanych piciem alkoholu, ich dokładność jest kwestionowana i nie powinny być traktowane jako dokładna ocena stopnia szkód wywołanych przez alkohol. Z drugiej jednak strony, wyniki badań przedstawione pacjentce pomagają poruszyć temat fizycznych szkód wywołanych przez alkohol.

Należy następnie poruszyć takie zagadnienia, jak związki międzyludzkie, praca, problemy finansowe itp. Nie trzeba wnikać w szczegóły podczas pierwszej wizyty, ale pozwoli to na zasygnalizowanie pacjentce, że lekarz poważnie traktuje wszystko, co ona mówi i ma świadomość, że tematy są na tyle ważne, że nie będą zlekceważone. Jest to również okazja dla pacjentki do „zatrzymania się w biegu” i spokojnego zastanowienia nad dotychczasowym życiem.

Należy również zebrać wywiady pod kątem możliwości istnienia pierwotnej depresji czy używania lub nadużywania takich środków, jak nikotyna, leki czy narkotyki.

W czasie pierwszej wizyty pacjentki u lekarza rodzinnego specjalnie poświęconej problemom związanym z alkoholem, nie należy robić dużych planów. Być może, najważniejszą częścią spotkania jest przekonanie pacjentki, że jest traktowana poważnie oraz wzbudzenie jej zaufania do lekarza. Oczywiście lekarz powinien jasno dać jej do zrozu­mienia, jaką rolę odgrywa alkohol w omawianych problemach.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.