Alkohol i „ryzykowny seks”

Od dawna obserwuje się pływ alkoholu na zachowania seksualne. Wynika to z wielu powodów zarówno fizycznych, jak i psychicznych i socjologicznych. Epidemia AIDS niesie ze sobą ogromne ryzyko a ostatnio przeprowadzone badania wykazują możliwą zależność pomię­dzy spożyciem alkoholu a ryzykownymi seksualnymi zbliżeniami (bez żadnego zabezpie­czenia). Wiele uwagi temu tematowi poświęca praca Stalla i wsp. Naukowcy ci zaalarmo­wali, że nadużywanie alkoholu i innych substancji w środowisku amerykańskich homo­seksualistów było powiązane z wyraźnym wzrostem ryzykownej aktywności seksualnej. Wiele późniejszych prac amerykańskich i angielskich potwierdziły te spostrzeżenia. Wiadomo również, że alkoholizm czy przedłużające się, bardzo intensywne picie może wpłynąć osłabiająco na układ odpornościowy, co czyni ludzi bardziej podatnymi na zakażenie wirusem HIV, jeśli dojdzie do ekspozycji na wirusa.

Robertson i Plant w Szkocji badali użycie środków antykoncepcyjnych wśród młodych ludzi, którzy pobrali się jako nastolatko wie. Zadano im pytania o to, czy przy pierwszym kontakcie seksualnym używali jakiegoś zabezpieczenia i czy pili przedtem alkohol. Kobiety, które spożywały alkohol, rzadziej stosowały antykoncepcję niż pozosta­łe (24% contra 68%). Późniejsza szkocka praca Bagnalla dowiodła, że młodzi dorośli, którzy często łączą aktywność seksualną ze spożyciem alkoholu 7-krotnie częściej niż pozostali młodzi ludzie uprawiają seks ryzykowny. Alkohol często prowadzi do „odhamowania”; pod wpływem alkoholu ludzie zachowują się (lub wierzą, że się zachowują) w sposób mniej rozważny, mniej powściągliwy niż na trzeźwo. W rzeczywistości na zachowanie seksualne wpływa wiele czynników.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.