Mastektomia

Operacja usunięcia gruczołu sutkowego była już od czasów starożytnych Greków uznawana za zabieg leczniczy. Tak odległe początki tej operacji uwarunkowane są praw­dopodobnie faktem, że patologia była widoczna i jej usunięcie stosunkowo łatwe do wykonania. Zatem od czasów starożytnych poprzez wieki operacja ta była zalecana z mniejszym lub większym zapałem, zarówno jako środek leczniczy, jak i jako sprawied­liwa kara. W czasach Renesansu stosowano szerokie wycięcie guza z założeniem podwią­zek w celu zahamowania krwawienia, a od lat dziewięćdziesiątych XIX wieku Halsted zalecał radykalną mastektomię.

Większość guzków gruczołu sutkowego jest wyczuwanych albo przez samą kobietę, albo przez jej męża lub partnera, rzadziej przez lekarza podczas rutynowego badania. Narodowy program przesiewowych badań gruczołu sutkowego oznacza, że o wiele więcej „guzków” będzie wykrytych tym sposobem. Jednak prędzej czy później kobiety z tymi guzkami zgłoszą się do swych lekarzy rodzinnych, gdyż bardziej niż w przypadku innych dolegliwości czy objawów pacjentka zdaje sobie sprawę, jakie skutki może mieć wykrycie guza sutka. Chyba najwłaściwszym sposobem postępowania, jakie lekarz może zaoferować pacjentce na tym etapie, jest przedstawienie jej wszystkich możliwych przyczyn powstania guzków oraz opowiedzenie w sposób praktyczny o metodach przyszłego leczenia  i łagodnej dysplazji sutka. Może zaistnieć potrzeba skierowania pacjentki do specjalisty – w takim przypadku należy unikać zwłoki, aby skrócić czas silnego niepokoju, który zawsze takiej sytuacji towarzyszy.

Jeżeli okaże się, że guz jest złośliwy część pacjentek będzie poddana mastektomi, aczkolwiek coraz częściej stosuje się wycięcie guza jako metodę leczenia. Po operacji usunięcia gruczołu sutkowego u 20-40% kobiet występują stany depresyjne. Większość szpitali angażuje specjalnie wykształcone pielęgniarki, aby swymi radami pomagały kobietom, które mają być poddane mastektomii, lecz jak dotychczas dalekie jest to od szerokiego rozpowszechnienia. W badaniach Maguire’a  opisano sytuację, w której zatrudniono właśnie taką specjalnie wykształconą pielęgniarkę-doradcę w na­dziei, że obniży to zapadalność kobiet po mastektomii na depresję; stwierdzono, że nie udało się jej zapobiec wczesnym zachorowaniom, lecz przez szybkie rozpoznanie i skie­rowanie na leczenie po 12-18 miesiącach od mastektomii w grupie objętej doradztwem było znacznie mniej problemów psychiatrycznych (12%) niż w grupie kontrolnej (39%).

Wiadomość, że kobieta ma raka i musi stracić pierś, jest dla niej bardzo ciężkim ciosem, nawet jeśli jest na to przygotowana. Kobieta musi sobie dać radę z dwoma problemami – z chorobą potencjalnie zagrażającą życiu oraz utratą części ciała, która może mieć znaczenie dla jej poczucia kobiecości i życia płciowego. Oprócz medycznych wskazań do usunięcia guzka lub gruczołu sutkowego należy również brać pod uwagę odczucia kobiety. Na przykład, nawet w sytuacji, w której wystarczyłoby wycięcie samego guzka, kobiety mogą wybrać mastektomię, czując, że uspokoi je bardziej rozległe usunięcie potencjalnie nieprawidłowych tkanek. Inne kobiety natomiast mogą preferować miejscową, mniej zniekształcającą operację. To, czy sama choroba, czy też operacja jest głównym źródłem niepokoju dla kobiety, bardzo się różni u różnych osób, ale Maguire wykazał, że znaczna część obaw (55%) wynika ze strachu przed rakiem. Kobiety poddano badaniom ankietowym przed i po operacji. Przed operacją 18% podawało jako główną przyczynę niepokoju fakt utraty piersi, natomiast po operacji procent ten wzrósł do 35, ze szczególną obawą o oprotezowanie i stosunek męża. Reakcja, jakiej doświadczają kobiety po mastek­tomii, podobna jest do reakcji związanej z utratą bliskiej osoby, czyli w fazie początkowej występuje niedowierzanie, a czasem euforia, że zostało to usunięte, a następnie smutek i depresja. Kobiety często skarżą się, że nie są w stanie wyrazić swych uczuć personelowi medycznemu, a badania obejmujące okres 3-4 miesięcy od operacji wykazują, że 26% z nich cierpi w tym czasie na co najmniej umiarkowanego stopnia depresję.

Wydaje się, że pacjentki w okresie pooperacyjnym mogą łatwo znaleźć się w pustej przestrzeni; z jednej strony lekarz rodzinny sądzi, że nie ma już wielkiej roli do spełnienia i że wszystkim zajął się szpital, z drugiej strony szpital nie zapewnia właściwej pomocy w psychospołecznych potrzebach pacjentek. Wiele się pisze na temat polepszania kontaktów pomiędzy chirurgami a pacjentkami, ale ponieważ co najmniej 25% kobiet, które przeszły mastektomię skarży się na brak możliwości rozmowy na temat swych obaw, to właśnie lekarz rodzinny ma do odegrania ważną rolę doradcy zarówno przed, jak i po operacji, w ten sposób próbując zmniejszać i faktycznie zmniejszając zachorowalność psychiatryczną.

Ostatnie zestawienia wykazały, że niewiele się różnią problemy seksualne i psychologiczne, które powstają po usunięciu całego gruczołu sutkowego lub samego guza przy zachowaniu sutka. To co wydaje się rzeczywiście ważne, to fakt, że kobieta czuje, że odgrywa rolę w procesie podejmowania decyzji, że ma nad zachodzącymi wydarzeniami pewną kontrolę i możliwość wyboru oraz że zaangażowany w to lekarz jest przygotowany do omówienia z nią dostępnych rozwiązań. Rak piersi może być traktowany jako choroba przewlekła, zarówno więc szpital, jak i lekarz rodzinny powinni rozważyć w każdym indywidualnym przypadku optymalny sposób przeprowadzania badań kontrolnych. Niektórym pacjentkom pewności dodają coroczne wizyty w szpitalu, podczas gdy dla innych będą one źródłem niepokoju. Niepokój ten może być zmniejszony poprzez zamianę wizyt w szpitalu na badania kontrolne u lekarza rodzinnego. Aby tak zrobić, należałoby jasno wskazać, jakie badania i testy należy wykonać, aby zredukować do minimum ryzyko przeoczenia nawrotu. Nie wydaje się, żeby szpital miał koniecznie więcej do zaoferowania. Zbyt często rutynowe szpitalne badania kontrolne są zaplanowane bez zwrócenia szczególnej uwagi na to, co powinno się dzięki takiej wizycie kontrolnej osiągnąć. Z drugiej jednak strony, często w ramach medycyny rodzinnej nie udaje się zapewnić rutynowych wizyt kontrolnych pacjentek, a bada się tylko te, które zgłaszają się z dolegliwościami. Jeśli więc lekarze rodzinni mają przejąć więcej z kontroli przeprowadzanej w szpitalach, to wymagają oni dobrego zorganizowania się w celu zapewnienia skutecznych i regularnych badań kontrolnych.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.