Sterylizacja

Istnieje obecnie tendencja do wykonywania sterylizacji, która ma rozwiązać wszyst­kie problemy partnerów i nie będzie wiązała się z żadnym ryzykiem, powikłaniami ani konsekwencjami. Mimo że metoda ta daje maksymalną skuteczność w porównaniu z in­nymi, odnotowano przypadki zapłodnienia (częstość 2 na 1000). Mniejszą częstość zanotował Philip: wynosiła 1 przypadek na 2000-7000 przy wykonaniu wazektomii (usunięcie nasieniowodów), jednakże należy pamiętać, że było to poprzedzone dwoma analizami stwierdzającymi azoospermię (brak plemników w nasieniu).

Ryzyko związane ze znieczuleniem ogólnym jest bardzo małe, a nowoczesne techniki znacznie zmniejszyły ciężkość operacji oraz wymagany czas hospitalizacji. Notowano konsekwencje natury psychologicznej oraz fizycznej, zarówno po podwiązaniu jajowo­dów, jak i po wazektomii. Przed podjęciem decyzji o sterylizacji konieczne jest dokładne przedyskutowanie tego zabiegu z obojgiem partnerów.

Mimo że sterylizacja jest zwykle wykonywana na stałe, zdarzają się również prośby o przywrócenie płodności. W kolejnych publikacjach Winstona opisujących 103 kobiety, które w latach 1975-1976 prosiły o odwrócenie skutków sterylizacji, stwierdzono, że 87% miało poniżej 30 lat, u 63% wykonano sterylizację po porodzie, a nie mniej niż 75% kobiet było nieszczęśliwych w małżeństwie. Winston stwierdził, że 58% kobiet zaszło w ciążę po naprawczym zabiegu mikrochirurgicznym, a u 37% sterylizacja była całkowi­cie nieodwracalna i nie zostały one zakwalifikowane do zabiegu naprawczego. Wraz ze wzrostem doświadczenia chirurgów wykonujących tę operację oraz coraz szerszym stoso­waniem zacisków i pierścieni, udoskonalono możność zniesienia skutków sterylizacji. Podczas operacji przywrócenia płodności stosuje się nowoczesne techniki chirurgiczne, jednakże operacje takie wymagają doświadczenia, są trudne do wykonania, często kosztowne i nie zawsze zakończone sukcesem. Tak więc nadal należy uznawać sterylizację za operację nieodwracalną i wykonywać ją tylko za zgodą obydwojga partnerów. Zdarza się, że po pewnym czasie zmieniają oni zdanie. Żałowanie podjętej decyzji jest bardziej prawdopodobne, jeżeli została ona podjęta w czasie kryzysu lub stresu; zasadniczo nie należy wykonywać sterylizacji bezpośrednio po porodzie i po poronieniu.

Obserwowano psychologiczne następstwa sterylizacji. Wcześniejsze badania wyka­zały u osób poddanych ubezpłodnieniu większą częstość występowania chorób psychicz­nych, zaburzeń psychoseksualnych oraz żalu z powodu decyzji o sterylizacji w porównaniu z badaniem prospektywnym, w którym przeprowadzano wywiad z kobietami 4 tygodnie przed planowaną sterylizacją oraz 18 miesięcy po. W ostatnim badaniu wyraźny żal był odczuwany przez 2% po 6 miesiącach oraz przez 4% po 18 miesiącach, a zaburzenia psychiczne oraz brak satysfakcji obserwowane po operacji były w dużej mierze związane z zaburzeniami psychicznymi występującymi przed operacją. Gorsze wyniki innych wcześniejszych badań mogą być związane z kilkoma czynnikami, m.in. z tym, że pacjentki częściej miały wykonywaną operację sterylizacji po przerwaniu ciąży lub bezpośrednio po porodzie.

Większość badań dotyczących konsekwencji ubezpłodnienia była oparta na obser­wacji pacjentek szpitalnych, a tylko niewielkie badanie dotyczyło praktyki lekarza rodzinnego i obejmowało 61 kobiet poddanych sterylizacji. Kontrolnej grupie pacjentek zadawano podobne pytania dotyczące doświadczeń od czasu ostatniej ciąży. Pytania te obejmowały takie zagadnienia, jak krwawienie miesiączkowe, histerektomia, zmiany popędu płciowego; wykazano na ich podstawie niewielkie różnice pomiędzy obydwiema grupami. Rozważając stopień satysfakcji u pacjentek po sterylizacji stwier­dzono, że 45 kobiet nie żałowało wykonanej operacji, 16 żałowało w niewielkim stopniu, a tylko 2 spośród nich żałowały poważnie. W wielu innych badaniach osiągnięto podobne wyniki.

Niektóre pary są zdecydowane na sterylizację w nadziei, że rozwiąże ona ich problemy związane z seksem. Dla innych par, dla których niemożliwe jest stosowanie różnych metod antykoncepcyjnych, obawa przed niepożądaną ciążą może stanowić me­chanizm obronny przed aktywnością seksualną. Obronę tę zlikwiduje podwiązanie jajo­wodów lub wazektomia. Dla większości par ta nieodwracalna metoda jest tym, czego chcą, i gdy decyzja ta została już podjęta, należy przedyskutować z parą sposób postępowania.

W porównaniu z wazektomią podwiązanie jajowodów jest operacją bardziej inwazyj­ną, nawet jeśli jest przeprowadzana w znieczuleniu miejscowym. Powoduje ona natych­miastową niepłodność, podczas gdy po operacji wazektomii u mężczyzn może upłynąć kilka miesięcy, zanim nasienie nie będzie zawierało plemników. Co ważniejsze, kobiety, które przekraczają 40. rok życia, niezmiernie rzadko życzą sobie przywrócenia płodności, nawet z nowym partnerem. Mężczyzna po wazektomii (nawet po 50 roku życia) po śmierci żony lub po rozwodzie prawie zawsze znajduje sobie nową i młodszą partnerkę i prawdo­podobne jest, że będzie żałował swojej poprzedniej decyzji. Tak więc mimo że operacja u mężczyzn jest bardzo prosta i bezpieczna z medycznego punktu widzenia, a głównym i bardzo rzadkim powikłaniem są krwiaki, to przedstawione wyżej argumenty powinny skłonić lekarza do rozważenia raczej podwiązania jajowodów, zwłaszcza jeśli na zabieg decydują się starsze pary.

Po sterylizacji kobiety często zgłaszają zaburzenia miesiączkowania. Ponieważ za­równo zaburzenia miesiączkowania, jak i sterylizacje są częste, ich zbieżność może być przypadkowa. Nigdy nie można przewidzieć zaburzeń miesiączkowania u kobiety, ale pojawiło się wiele publikacji obalających jakiekolwiek ich związki z ubezpłodnieniem (m.in. porównywano utratę krwi podczas miesiączki przed oraz 2 lata po operacji).

Przez wiele lat twierdzono, że operacja wazektomii wiąże się z występowaniem odległych skutków ubocznych, szczególnie przyspieszenia miażdżycy i powstawania nowotworów, zarówno jądra, jak i gruczołu krokowego. Nie zostało to potwierdzone. Tak więc obecnie uważa się, że nie należy wspominać o tym nieudowodnionym ryzyku podczas rozmowy: jednakże na każde pytanie mężczyzny należy oczywiście odpowie­dzieć w sposób uspokajający i uczciwy, przyznając, że trudno jest udowodnić brak jakichkolwiek skutków ubocznych zabiegu.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.